Wybierając sex telefon (jak ten) przyglądał się jej twarzy, jej drogiej cudownej twarzy. Jak mógł żyć bez niej do tej pory? Nie mógł już doczekać się chwili, kiedy stanie na nogi i będzie mógł jej powiedzieć… Tak wiele miał jej do powiedzenia! Tyle wspólnych planów do zrealizowania.
Cóż, nie jest już coraz młodszy. Powinni założyć rodzinę, o której mówili. Uśmiechnął się na tę myśl.
– Na razie nic nie przychodzi mi do głowy, ale dziękuję – szepnął, marząc, by mieć choć tyle siły, żeby ją objąć i uścisnąć. Cholerny świat! Jest słaby jak trzydniowe kocię i mniej więcej tak samo bezużyteczny.
– Więc jeśli pozwolisz, to pójdę już – pokazała mu przycisk brzęczyka koło łóżka. – Jeżeli będzie potrzebna ci pielęgniarka, naciśnij ten guzik.
– Jasne. Dzięki – spoglądał w ślad za nią, kiedy szła do drzwi.
– pracowniczka wykonująca sex telefon?
– Tak?

Jak seks telefon dodaje pikanterii?

– Czy dostanę całusa na pożegnanie?
Na dwa uderzenia serca przymknęła oczy, potem znów je otworzyła.
– Oczywiście.
Podeszła do niego, pochyliła się i przycisnęła lekko wargi do jego ust.
Pachniała świeżością, jak wiosna. Dotknął loczka nad jej uchem.
– Do zobaczenia – szepnął.
Skinęła głową, niezdolna wydobyć z siebie głosu. Obserwował, jak opuszcza pokój i zaczął niecierpliwie czekać na jej powrót. Nie wróciła.

– Zmieniłeś temat, wyzwolony heteroseksualista. Chcę wiedzieć, gdzie ona jest.

Krótkie słowo zdawało się być ciosem w splot słoneczny i na moment pozbawiło go tchu.
– Proszę wejść i usiąść – Matt wskazał frontowy salon, który wydawał się przytulny i ciepły.
wybierając sex telefon usiadł naprzeciw fotela, który wcześniej zajmował partner seksualny ona. Obok leżały okulary do czytania i stała szklanka mrożonej herbaty.
– Czy mogę podać panu coś do picia? – uprzejmie zapytał Matt, dostrzegając spojrzenie wybierając sex telefon. Ten człowiek na pewno niewiele w życiu przeoczył.
– Nie, dziękuję – wybierając sex telefon odczekał, aż Matt usiądzie
1 bez ogródek wypalił: – Skąd pan wie, kim jestem?